Wykreowany przez łukaszenkowskie media wizerunek białoruskiej wsi to zadowoleni rolnicy, dorodne krowy, „kultywowanie tradycji” i „wsparcie państwa”. Wystarczy jednak odjechać kilka kilometrów od jakiegokolwiek miasta obwodowego, aby znaleźć się w zgoła innym świecie. Opuszczone domy, stodoły z przeciekającymi dachami, świecące pustkami szkoły i ludzie próbujący przeżyć za kilka rubli dziennie. Dziennikarze Biełsatu rozmawiali z mieszkańcami wsi w obwodzie witebskim na północy Białorusi. Usłyszeli prawdę, której nie pokazują państwowe media.
Reportaz
Zupa z pokrzyw, morze tylko w telewizji – jak naprawdę żyje białoruska wieś