Rosja ogłosiła udany test pocisku manewrującego z napędem jądrowym, broni o rzekomo nieograniczonym zasięgu. Eksperci wątpią jednak, czy testy te faktycznie miały miejsce, i uważają tę historię za element gry informacyjnej Kremla.
Analiza
O co chodzi z Buriewiestnikiem? Tak Putin gra kartą jądrową