Może być ich nawet dwadzieścia tysięcy. W wielu przypadkach nikt nie zna ich imion i nazwisk. Czasem jedynym dowodem, że żyją, są ich zdjęcia pojawiające się w propagandowych materiałach rosyjskich mediów.
Ludzie
Małe „wojenne łupy” – jak Rosja wywozi dzieci z terenów okupowanych Ukrainy