Alaksandr Łukaszenka po raz pierwszy publicznie skomentował wydarzenia wokół Iranu po śmierci najwyższego przywódcy tego kraju, Alego Chameneiego. Podczas spotkania z ambasadorem Iranu w Mińsku Alirezą Sanaiem określił uderzenia Izraela i USA mianem „zdradzieckiego ataku”. Jak wcześniej przewidywali eksperci pytani przez Biełsat, jego reakcja była ostrożna.