W rosyjskim Dagestanie trwa wyjątkowa powódź – największa w tym regionie Rosji od ponad stu lat. Władze potwierdziły śmierć siedmiu osób. Wśród nich znaleźli się: nastolatek, pięcioletnia dziewczynka i kobieta w ciąży. Ulewy i wezbrane rzeki spowodowały, że zawalił się dwupiętrowy budynek mieszkalny. Ewakuowano około pięciu tysięcy osób. Rosyjscy urzędnicy obwiniają za katastrofę zmiany klimatyczne. Winią też nielegalną zabudowę – której, nawiasem mówiąc, sami mieli zapobiegać.