Łukaszenkowscy propagandyści na uwolnienie polsko-białoruskiego dziennikarza zareagowali dwutorowo – oficjalne media kładły nacisk na kluczową rolę Alaksandra Łukaszenki i jego miłosierdzie. Tymczasem anonimowe kanały na Telegramie przypuściły wściekły atak na polskie władze i uwolnionego. Część z prezentowanych tam treści była także rozprowadzana w polskich sieciach społecznościowych.