Skąd ta powściągliwość? Parada z okazji Dnia Zwycięstwa 9 maja co roku ma pokazać potęgę militarną Rosji, ale w tym roku rosyjski Władimir Putin zorganizował w Moskwie niezwykle powściągliwą. Wykorzystano znacznie mniej sprzętu i innej broni. Wskazuje na to The Wall Street Journal. Według nowojorskiej gazetyl, jeśli Putin rzeczywiście obawiał się ataków ukraińskich dronów dalekiego zasięgu, jest to kolejny sygnał, że sytuacja może zmienić się na niekorzyść Rosji w piątym roku wojny. Gazeta cytuje amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) donosił wcześniej, że wiosną 2026 roku wojska rosyjskie radzą sobie na polu walki gorzej niż w 2025 roku, podkreślając, że Ukraina odzyskała od rosyjskich okupantów więcej terytoriów, niż straciła w kwietniu br. Jednocześnie Ukraina jest coraz bardziej zdolna do atakowania dronami i pociskami rakietowymi ważnych celów położonych głęboko w Rosji – rafinerii, magazynów broni i innych instalacji wojskowych. I chociaż Putin oświadczył, że wojna rzekomo „dobiega końca”, będzie to wiarygodne dopiero wtedy, gdy zaprzestanie bombardowania ukraińskich miast i żądania od Ukrainy oddania kolejnych terytoriów, których Rosja nie zdołała zdobyć siłą - podkreślono w materiale. Wcześniej Putin próbował wyjaśnić brak sprzętu wojskowego podczas parady w Moskwie. Według niego decyzja o niedostarczeniu sprzętu została podjęta nie tylko ze względów bezpieczeństwa, ale „aby skupić się na pokonaniu sił ukraińskich”. Tymczasem The New York Times napisał, że pomimo zapewnień Kremla o „nieuchronnym zwycięstwie” w wojnie z Ukrainą, armia rosyjska ugrzęzła na froncie. Rosyjskie wojska wciąż nie potrafią rozwiązać kluczowego problemu współczesnej wojny: jak dokonać przerwania frontu na dużą skalę w obliczu całkowitej dominacji dronów na polu walki. MaH/centrumeuropy.pl wg East24.info, wsj.com