Znany ukraiński wolontariusz Mychajło Puryszew oświadczył, że funkcjonariusze FSB szantażowali go groźbą wysłania przebywającego w Rosji syna na front. Jak twierdzi agenci domagali się od niego w zamian za zwolnienie dziecka ze służby informacji wywiadowczych o ukraińskich wojskowych. Ostatecznie wolontariusz postanowił sam udać się do Rosji, by samemu oddać się w ręce tamtejszych specsłużb.