Białorusini, którzy po protestach 2020 roku trafili do Polski, wystawiani są tu na szczególną próbę cierpliwości. Ich wnioski o zezwolenie na pobyt rozpatrywane są coraz dłużej, przez co ludzie miesiącami czekają na dokumenty, bez których nie mogą normalnie pracować, korzystać z usług bankowych i podróżować. Sytuacja jest na tyle uciążliwa, że wywołała protest.