Alaksander Łukaszenka nie pozostawił wątpliwości: ewentualne uwolnienie części więźniów politycznych nie oznacza zmiany represyjnej polityki władz. Podczas spotkania ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Johnem Coale’em białoruski dyktator zaprzeczał, że w kraju są więźniowie polityczni, i zapowiadał dalsze karanie osób, które w ocenie władz naruszają prawo. Tymczasem białoruscy obrońcy praw człowieka przekonują, że skala represji dawno przestała być widoczna w samych statystykach.