Wczorajsze uwolnienie 25 białoruskich więźniów politycznych, do którego doszło w wyniku rozmów przedstawiciela prezydenta USA z Alaksandrem Łukaszenką, przyniosło demokratycznej opozycji radość, ale też pytania o skalę i same zasady zawartego porozumienia. Wcześniejsze zapowiedzi, w tym ze strony amerykańskiej, sugerowały, że na wolność może wyjść znacznie więcej osób. Dziś w białoruskich środowiskach demokratycznych różnie ocenia się przyczyny takiego rezultatu i rozważa o tym, co może on oznaczać dla dalszych negocjacji Waszyngtonu z Alaksandrem Łukaszenką.