Moskwa uderza nie tylko coraz bliżej granic Polski, ale także Rumunii i Mołdawii, próbując zastraszyć wspierające Ukrainę państwa oraz sprawdzić zarówno czas jak i sposób ich reakcji. Bukareszt, choć „w drugim terminie", zdał właśnie część praktyczną tego egzaminu. Kiszyniów pilnie, ale powoli uczy się dopiero pisać.