Nikołaj Karpicki, wykładowca filozofii i religioznastwa wyjechał z Tomska na Syberii i osiedlił się na Ukrainie jeszcze w 2015 roku. Obecnie mieszka w obleganym przez Rosjan Słowiańsku, w obwodzie donieckim i od początku pełnoskalowej inwazji prowadzi kronikę wojny w mediach społecznościowych. W rozmowie z rosyjskojęzycznym portalem TVP Vot Tak Karpicki wyjaśnia, dlaczego nie chce opuścić przyfrontowego, nieustannie ostrzeliwanego miasta.
Wywiad
„Na Ukrainie nie ma bezpiecznego miejsca”. Rosjanin uciekł z Rosji i mieszka w przyfrontowym Słowiańsku