W październiku 1926 roku przy granicy II RP z ZSRR zamordowany został Nikodem Iwaszkiewicz, tajny współpracownik Policji Państwowej. Wkrótce jego śmierć nagłośniły ogólnokrajowe gazety, a okoliczności zabójstwa były badane w głośnym procesie przeciwko Białoruskiej Włościańsko-Robotniczej Hramadzie. Sto lat później ta historia przypomina nie tylko o konfliktach narodowych w II RP, ale też skomplikowanym losie białoruskiego ruchu narodowego.
Historia
Śmierć na pograniczu. Zbrodnia komunistów sprzed stu lat dała II RP powód do likwidacji białoruskiego ruchu socjalistycznego